Znalazłem dzisiaj to zdjęcie, które zrobiłem schodząc z Góry Synaj i tak się zastanawiam: czy Mojżesz używał kijów trekingowych?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą góra synaj. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą góra synaj. Pokaż wszystkie posty
środa, 26 stycznia 2011
czwartek, 10 czerwca 2010
Schodzimy do Klasztoru św. Katarzyny
środa, 9 czerwca 2010
Zejście z Synaju
wtorek, 18 maja 2010
Wschód słońca na górze Synaj

Codziennie na górę wchodzi kilka tysiecy ludzi. Wspinają się w środku nocy wąską ścieżką na wysokość ponad 2 tysiące metrów. Na szczycie często brakuje miejsca. Niektórzy się modlą inni śpią, ale większość czeka na moment kiedy słońce wychyli się zza horyzontu. Widok i kolor skał jest niesamowity a przy odrobinie wyobraźni możesz się poczuć ja Mojżesz...
niedziela, 16 maja 2010
Góra Synaj - wielbłąd do wynajęcia
Na Synaj można wejść lub wjechać na wielbłądzie. Odbywa się to zwykle nocą bo wtedy upał nie daje się tak we znaki. Normalna cena to 10 dolarów, chociaż od mojego przyjaciela beduin zarządał w połowie drogi dopłaty bo jak uzasadniał "pasażer jest za ciężki i wielbłąd się zmęczył". Teraz w porannym słońcu z powodu braku klientów ten dzielny wierzchowiec odpoczywa.piątek, 4 grudnia 2009
U podnóża góry Synaj
W całej okazałości góra Mojżesza prezentuje się blasku porannego słońca.
środa, 2 grudnia 2009
Nocne wejście na Synaj

Góra Synaj, biblijny Horeb, Arabowie nazywają ją Górą Mojżesza - Dżebel Musa. Do tego miejsca przybywają pielgrzymi różnych wyznań z całego świata. Każdego dnia (a właściwie każdej nocy bo z powodu upału tylko w nocy da się pokonać górę) na szczyt udaje się kilka tysięcy ludzi. Niektórzy część drogi pokonują na wielbłądzie inni na własnych nogach. Wspinaczka nie jest bardzo uciążliwa, jednak wygodne buty i latarka na pewno się przydadzą. Na szczycie (ponad 2000 metrów n.p.m.) tuż przed wschodem słońca jest zimno dlatego dobrze jes zabrać coś ciepłego do picia i do ubrania.
wtorek, 1 grudnia 2009
Wschód słońca na Górze Synaj
Słońce pojawia się na horyzoncie i przed oczami rozciąga się w całej okazałości panorama zapierająca dech w piersiach. Na szczyt wchodziliśmy w nocy, prawie po omacku. Teraz okazało się dopiero gdzie jesteśmy. Dobry czas na modlitwę i refleksję.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


