poniedziałek, 27 grudnia 2010

Betlejem

Ten minaret góruje nad głównym placem w Betlejem. Wiąże się z nim ciekawe wydarzenie:

"Warto więc wspomnieć o niezwykłym wydarzeniu. Na tym placu 22 marca 2000 r. Jan Paweł II sprawował Eucharystię i wygłosił kazanie. Uczestniczyli w niej nie tylko katolicy ale i chrześcijanie różnych wyznań, a nawet muzułmanie z Arafatem na czele. I stało się coś niebywałego. Gdy Papież skończył homilię, z wyżyn minaretu odezwał się donośny głos muezina, który w języku arabskim wzywał swych wyznawców do południowej modlitwy. Wszyscy, wraz z Papieżem, pogrążyli się w nabożnym skupieniu. Znamienne jest, że muezin nie przerwał kazania, choć nadszedł ściśle przestrzegany czas. Arafat wizytę Papieża w Betlejem nazwał jednym z najważniejszych wydarzeń w historii narodu palestyńskiego"

Betlejem

Jeszcze jeden piękny fresk z kaplicy na Polu Pasterzy.

Betlejem

Odkryłem jeszcze kilka zdjęć z Betlejem w moich archiwach. Jest to fresk z kaplicy na Polu Pasterzy.

niedziela, 12 grudnia 2010

Fontana dei Quatro Fiumi

Wracamy jeszcze na plac Navona:
Fontana dei Quatro Fiumi (fontanna Czterech Rzek) znajduje się na placu Navona przed kościołem św. Agnieszki. Autorem fontanny jest Lorenzo Bernini. Woda tryska z ustawionej pośrodku basenu sztucznej skały, na której siedzą zwierzęta, dziwne stwory oraz personifikacje Gangesu, Nilu, Dunaju i La Platy, symbolizujące cztery znane w XVII w. kontynenty. Nad wszystkim góruje egipski obelisk. Wszystkie postaci na fontannie są odwrócone tyłem do kościoła, z wyjątkiem La Platy, która zasłania twarz rękami. Isnieje anegdota, według której Bernini zemścił się w ten sposób na budowniczym koscioła św. Agnieszki (Borrominim) wyrażając swoją podardę. Jednak to tylko zmyślona historyjka bo naprawdę fontanna powstała wcześniej, niż Borromini podjął się prac przy kościele.



Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

Pieta w kościele Santa Maria dell'Anima

Kościół leży na tyłach Piazza Navona i nie jest chyba zbyt często odwiedzany. We wnętrzu po prawej stronie znajduje się Pieta autorstwa Lorenzetto (naprawdę nazywał się Lorenzo Giovanni di Ludovico). Dzieło pochodzi z początku XVII wieku.

Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

poniedziałek, 6 grudnia 2010

sobota, 4 grudnia 2010

Chwała mistycznego baranka


Ten fresk znajduje się nad ołtarzem w kościele Il Gesu. Jego autorem jest Giovanni Battista Gaulli (zwany Il Baciccio, albo Baciccia).

Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

Madonna della Strada - Il Gesu

W kaplicy Matki Bożej Drogi ( Madonna della Strada) często modlił się św. Stanisław Kostka, a 300 lat później A. Mickiewicz.

Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

Drewniana Pieta

Jeszcze raz Pieta z Il Gesu.

Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

Zwycięstwo wiary nad idolatrią

Nadal jesteśmy w kościele Il Gesu.

Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

piątek, 3 grudnia 2010

Sarkofag św Ignacego

W bocznej nawie kościoła Il Gesu znajduje się sarkofag św. Ignacego Loyoli (założyciela zakonu Jezuitów).

Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

Il Gesu

Jest uważany za pierwszy kościół epoki baroku. Nad jego wystrojem pracowało prawie 100 artystów. Ta rzeźba przedstawia "Triumf wiary nad herezją". Autorem jest Pietro Le Gros.

Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

Święcenia kapłańskie w Il Gesu

Kościół żyje i nie jest jedynie turystyczną atrakcją.

Pieta w Il Gesu

Przejmująca drewniana Pieta w bocznej nawie (autora niestety nie udało mi się ustalić).
Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

Il Gesu




Il Gesù, główny kościół zakonu jezuitów w Rzymie, wzniesiony w latach 1568-1584 wg projektu G.B. da Vignola (1507-1573). Stanowi punkt wyjścia dla sakralnej architektury barokowej i programowe dzieło kościołów okresu kontrreformacji.
Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

Grobowiec Juliusza II

W 1505 papież Juliusz II zlecił Michałowi Aniołowi budowę swego pomnika grobowego. Prace trwały kilkadziesiąt lat, nie zostały jednak ukończone.

Ciekawe informacje o autorze można znaleźć tutaj

Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

wtorek, 30 listopada 2010

Rogaty Mojżesz

Zawinił św. Hieronim, który aby przetłumaczyć biblię nauczył sie hebrajskiego. W Drugiej Księdze Mojżeszowej Exodus, 34, 29-35, wprowadził twarz rogatą (facies cornuta) zamiast twarzy promieniejącej, świetlistej, pełnej blasku (czyli facies coronata). Michał Anioł dosłownie oddał to określenie i teraz oglądamy rogi.
Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

Relikwiarz z łańcuchami

Opiłki tych łańcuchów, oprawione w złote krzyżyki albo klucze, przesyłali papieże monarchom w podarunku. Okowy te, które nie zdołały spętać dość silnie namiestnika Chrystusowego, były jawną oznaką, że siła piekieł jest złamana i że Bóg raczył prawowiernych obdarzyć prawdziwą wolnością. Łańcuchy te były niegdyś najpiękniejszą ozdobą księcia apostołów i najokazalszą oznaką jego godności; obecnie są drogą pamiątką naszego Kościoła.

Żywoty Świętych Pańskich na wszystkie dni roku - Katowice/Mikołów 1937r


Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

Widok całości

Herod Agryppa I, wnuk owego Heroda, który w Betlejem kazał wymordować niemowlęta, wychowany był w Rzymie, skąd musiał uciec i z powodu marnotrawstwa i licznych długów. Wyćwiczony w pochlebstwie i obłudzie umiał sobie mimo to utorować drogę do serca nieudolnego i nikczemnego Kaliguli, cesarza, który uczynił go namiestnikiem większej części ziemi judzkiej, a cesarz Klaudiusz mianował go w roku 41 królem całej Palestyny.

Herod, znając słabą stronę swych poddanych, począł im schlebiać, zachowując jak najskrupulatniej obrzędy i ustawy żydowskie i podsycając nienawiść żydów przeciw chrześcijanom srogim prześladowaniem wyznawców Chrystusa. Gdy nadeszła Wielkanoc i tysiące żydów zamiejscowych - zbiegła się do Jerozolimy, postanowił skorzystać z tej sposobności, aby rozszerzyć sławę swej gorliwości w wierze. W tym celu najpierw krótko przed świętami kazał ściąć św. Jakuba. Motłoch, upojony radością, szczerze mu przyklasnął. Ucieszony popularnością, jaką mu to okrucieństwo zjednało, pokwapił się tyran osadzić w więzieniu głowę i naczelnika chrześcijan, ale przypadające na tę porę święta zmusiły go do odłożenia krwawego widowiska na czas późniejszy.

Wieść, iż Piotra wtrącono do więzienia, gdzie go strzegą cztery roty żołnierzy, napełniła serca chrześcijan smutkiem i trwogą. Nie widząc nigdzie ratunku, pozbawieni wszelkiej nadziei ocalenia Piotra, zanosili modły do Nieba i błagali Wszechmocnego o pomoc. Nadeszła wreszcie noc poprzedzająca dzień, w którym Piotr miał być straconym. Św. Męczennik spał wśród dwóch żołnierzy, do których był przykuty ciężkimi okowami. Nagle ciemne więzienie ogarnęła światłość, ukazał się anioł i obudziwszy Piotra, rzekł: "Wstań spiesznie, opasz się, włóż obuwie na nogi, przywdziej wierzchnią szatę i pójdź za mną". Widzenie to snem się Piotrowi wydało. Kajdany opadły mu z rąk i nóg, i święty jeniec przedostał się z przewodnikiem przez straż pierwszą i drugą i przybył z nim do bramy miejskiej. Ta otworzyła się sama, a gdy obaj z niej wyszli i uczynili kilkaset kroków, zbawca zniknął. Wtedy dopiero wyjaśniła się Piotrowi cała sprawa i rzekł: "Wiem teraz, iż to nie było widzenie; Bóg zesłał jednego z aniołów i wydarł mnie z rąk Heroda, jako też czyhających na mą zgubę żydów". Z radością powitała go gromadka chrześcijan. Piotr opowiedział im, co mu się wydarzyło, i udał się w inną stronę.

Gdy król, jak opowiada św. Cezary, nazajutrz rano dowiedział się o ucieczce Piotra, nakazał surowe śledztwo, setnik zaś pewien, przekonawszy się o cudzie, zabrał z sobą okowy i został chrześcijaninem. Przechowały się te święte kajdany w jego rodzinie aż do czasów cesarza Konstantyna, a gdy Kościół katolicki wyszedł z katakumb na światło dzienne i przestał się bać prześladowania, potomkowie setnika oddali okowy biskupowi jerozolimskiemu z prośbą, żeby je na cześć publiczną w kościele wysta wić kazał.

Przy sposobności pielgrzymki, jaką małżonka Teodozjusza II, cesarzowa Eudoksja przedsięwzięła do Jerozolimy, patriarcha Juwenalis między innymi świętościami darował jej także oba łańcuchy, którymi był skuty Piotr święty i w chwili, gdy przyszedł anioł, aby go z więzienia oswobodzić.

Ucieszona tym cennym podarunkiem Eudoksja ofiarowała jeden łańcuch katedrze w Konstantynopolu, a drugi przesłała swej córce Eudoksji w Rzymie, zaślubionej cesarzowi Walentynowi III. Monarchini pośpieszyła pokazać nieoceniony dar papieżowi Sykstusowi III. Papież kazał przynieść łańcuch, jaki święty Piotr dźwigał w więzieniu mamertyńskim za panowania cesarza Nerona. Gdy oba łańcuchy zetknęły się z sobą, stał się cud, oba bowiem tak się z sobą połączyły, że zamieniły się w nierozerwalną całość, jakby były wyrobem jednej i tej samej ręki. Co Pan Bóg połączył, tego cesarzowa nie chciała rozłączyć, wybudowała przeto na wzgórzu eskwilińskim piękny kościół pod nazwą "świętego Piotra w okowach" i w nim złożyła tę drogą pamiątkę. Czyn ten wynagrodził Bóg rozlicznymi cudami.

Żywoty Świętych Pańskich na wszystkie dni roku - Katowice/Mikołów 1937r

Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

U św. Piotra w Okowach

Memento Mori - ta płaskorzeźba w kościele "San Pietro in Vincoli" wprowadza nas w poważny nastrój...

Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

poniedziałek, 29 listopada 2010

Gdzie jest grób św. Pawła?

29 czerwca 2009 Benedykt XVI ogłosił, że sarkofag w Bazylice św. Pawła za Murami jest rzeczywiście grobem Apostoła Narodów. Specjalistycznego badania fragmentów kości dokonali naukowcy, którzy nie znali pochodzenia próbek. Papież ujawnił, że w trakcie ostatnich prac wykopaliskowych udało się dokonać naukowej skrupulatnej analizy zawartości zamkniętego od setek lat sarkofagu. Nie został on wprawdzie otwarty, ale grupa wybitnych badaczy wprowadziła tam specjalną sondę przez mały otwór wykonany w ścianie budowli. Odkryto, że znajdują się tam skrawki drogocennego lnianego płótna barwionego na purpurowo i laminowanego złotem, a także innej tkaniny w kolorze błękitnym z zawartością włókien lnu. Stwierdzono ponadto obecność grudek czerwonego kadzidła i substancji proteinowych i wapiennych. Odnalezione drobne fragmenty kości zostały poddane analizie przy pomocy promieniotwórczego izotopu węgla C14. Naukowcy, którzy się tego podjęli, nie znali pochodzenia przekazanych im próbek.
Wynik? To kości osoby żyjącej między I a II wiekiem. - To wydaje się potwierdzać jednogłośną i niekwestionowaną tradycję, że mamy do czynienia z doczesnymi szczątkami Apostoła Pawła - powiedział wyraźnie wzruszony Benedykt XVI

(na podstawie informacji w czasopiśmie "Nasz dziennik" )



Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

wtorek, 16 listopada 2010

Drzwi Święte - Bazylika św. Pawła za Murami

Zamknęte i nie mają klamki? Na szczęści w Wikipedii jest wyjaśnienie: "Drzwi po prawej stronie to Święta Brama otwierana z okazji jubileuszu roku świętego. Drzwi te pochodzą z poprzedniej bazyliki. Zostały wykonane w Konstantynopolu w 1070, zniszczone podczas pożaru i zrekonstruowane w 1967."
Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

Co na to św. Piotr?

Jakby nam chciał powiedzieć: "Wolniej, wolniej moi przyjaciele, przysiądźcie na chwilę, pomódlcie się, odetchnijcie nieco. Nie wszystko da się sfotografować, zachowajcie też co nieco w sercu..."
Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

Św. Paweł zerka na nas z góry

Nawet św. Paweł stracił cierpliwość kiedy tak biegamy z aparatem fotograficznym po jego bazylice. Tylko patrzeć jak zejdzie z cokołu, żeby nas przywołać do porządku...
Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

piątek, 12 listopada 2010

Poczet papieży



Ściany Bazyliki św. Pawła zwieńczone są portretami wszystkich papieży od pierwszego do aktualnego. Zostało jeszcze kilka wolnych miejsc ale jeśli się nie mylę to chyba nie więcej niż 5.
Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

poniedziałek, 8 listopada 2010

Bazylika św. Pawła za Murami



Ten obrazek pokazuję po to, aby lepiej zdać sobie sprawę z rozmiarów budowli. Z zewnątrz wydaje się długa jak boisko piłkarskie (wnętrze świątyni ma wymiary 131,0 × 65,0 m). Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

Oczekiwanie na gości


Zanim wejdziemy do św. Pawła jeszcze powrót na Zatybrze. Zapomniałem o tym widoku, a przecież warty jest aby się nim podzielić. Restauracja pod gołym niebem oczekuje na gości - może na młodą parę, którą widzieliśmy u św. Cecylii?

Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

Bazylika św. Pawła za Murami

Do św. Pawła za Murami wybieramy się bardzo wcześnie rano żeby uniknąć turystów i upału. Byliśmy tutaj przed trzema laty, dlatego nie zrażamy się niezbyt zachęcającym wyglądem świątyni z zewnątrz. Jest potężna ale szara i prosta. Jak się jednak już przekonaliśmy przy poprzedniej wizycie wnętrze rekompensuje wszystko i zapiera dech w piersiach.
Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

niedziela, 7 listopada 2010

Rzeźba św. Cecylii


Rzeźba św. Cecylii z białego marmuru, wykonana przez Stefano Madernę w 1600 roku przedstawia świętą w pozycji, w jakiej została odnaleziona. Więcej ciekawych informacji można znaleźć tutaj

Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

Prezbiterium

Długo trwało zanim młoda para i goście opuścili kościół (były jeszcze zdjęcia i życzenia). Na koniec mogliśmy stanąć przed prezbiterium i nacieszyć oczy tym pięknym widokiem.
Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

wtorek, 19 października 2010

Śmierć błogosławionej Lodoviki Albertoni

To kolejne nasze odkrycie w tym skromnym kościele: po lewej stronie nawy w kaplicy Paluzzi-Albertino znajduje się jedno z ostatnich dzieł Berniniego. Kościół jest pusty, tylko my i cisza.
Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

Francesko a Ripa

Tutaj trafiamy przypadkiem bo zabłądziliśmy wśród wąskich uliczek Zatybrza. San Francesco a Ripa to kościół i klasztor, w którym mieszkał św. Franciszek, gdy odwiedzał Rzym.
Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

Coś dla ciała

Było coś dla ducha a teraz coś dla ciała. Nie uwierzycie ale na ulicy był wtedy ok 27 stopni w cieniu a tu jak gdyby nigdy nic przed małym sklepikiem na Zatybrzu wiszą sobie mięsne speciały. Przyznam się, że zabrakło mi odwagi aby spróbować.

Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

niedziela, 17 października 2010

Warto zerknąć na sufit

Nadal jesteśmy w Bazylice na Zatybrzu ale to co na zdjęciu znajduje się wprost nad naszymi głowami. Kasetony urzekają barwą i kształtem. Jeszcze nigdy nie widziałem czegoś podobnego.
Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

piątek, 15 października 2010

Wnętrze Bazyliki św. Marii na Zatybrzu

Bazylika Santa Maria in Trastevere, jest główną świątynią Zatybrza. Została zbudowana w miejscu, gdzie miało wytrysnąć źródło oliwy w chwili narodzin Jezusa.

Według tradycji pierwszy kościół zbudował tu papież Kalikst I (221- 227) i jest to najstarsza chrześcijańska świątynia w Rzymie. Obecną świątynię wzniesiono w XII w. z wykorzystaniem antycznych kolumn i detali. Fasadę, zdobi mozaika z XII w. Z tego samego czasu pochodzi dekoracja absydy, w której Chrystus i Maria tronują wśród papieży, ze św. Piotrem na czele.
Poniżej Pietro Cavallini przedstawił główne epizody z życia Maryi (XIII/XIV w.).

Każdy kardynał ma w Rzymie swój kościół, którego jest honorowym opiekunem. Świątynia na Zatybrzu tradycyjnie należy do polskich kardynałów, obecnie do prymasa Józefa Glempa (jego portret wisi w zakrystii).

Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży

niedziela, 10 października 2010

Widok na Kościół św. Bartłomieja

Z mostu na Tybrze dobrze widać wysepkę, na której znajduje się Kościół św. Bartłomieja (jednego z dwunastu apostołów). W kościele znajdują się relikwie św. Wojciecha.
Kliknij tutaj aby zobaczyć wszyskie wpisy z tej podróży

sobota, 9 października 2010

Ruszamy na Zatybrze

Przekraczamy Tybr, w tym roku wyjątkowo wypełniony wartką wodą. Ruszamy do dzielnicy Zatybrze (Transtevere). Mieszkańcy tej części Rzymu uważają, że to właśnie oni są "prawdziwymi rzymianami".
Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie wpisy z tej podróży