wtorek, 1 grudnia 2009

Wschód słońca na Górze Synaj

"6 Pan, nasz Bóg mówił do nas na Horebie: «Już dość waszego pobytu na tej górze. 7 Ruszajcie, idźcie, ciągnijcie ku górom Amorytów, do wszystkich pobliskich narodów [osiadłych] w Arabie, w górach, w Szefeli, w Negebie, nad brzegiem morskim, w ziemi Kananejczyków i w Libanie: aż po wielką rzekę Eufrat. 8 Patrzcie, wydaję wam ten kraj. Idźcie, posiądźcie tę ziemię, którą Pan poprzysiągł dać Abrahamowi, Izaakowi, Jakubowi, a po nich ich potomstwu»." (Pwt 1,6-8)

Słońce pojawia się na horyzoncie i przed oczami rozciąga się w całej okazałości panorama zapierająca dech w piersiach. Na szczyt wchodziliśmy w nocy, prawie po omacku. Teraz okazało się dopiero gdzie jesteśmy. Dobry czas na modlitwę i refleksję.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza